Get Adobe Flash player

Szukaj na stronie:

W naszej Galerii

W tej chwili na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 30 gości 

Na naszej stronie:

Rozmowa Marii Wieloch ze Zbigniewem Sienkiewicz na tematy ponarskie

Prapremiera filmu dokumentalnego "Ponary nóż w serce"

Prapremiera filmu dokumentalnego PONARY NÓŻ W SERCE Koszalin 18.03.2017r.

Drodzy Członkowie i Przyjaciele Stowarzyszenia RODZINA PONARSKA!

 W dniu 18.03.br. w siedzibie Biblioteki Publicznej w Koszalinie odbyła się prapremiera filmu dokumentalnego „Ponary nóż w serce”. Było to dla nas członków Stowarzyszenia i osób zaproszonych na film wielkie przeżycie.
Organizując pokaz zanim wysłałam zaproszenia do osób biorących udział w nagranym materiale przeprowadziłam wiele rozmów telefonicznych.

Oratorium Ponarskie - 25.01.2017

Oratorium Ponarskie  - 25.01.2017  Litewska Filharmonia Narodowa, Wilno
O końcowych przygotowaniach do tego wielkiego wydarzenia członkowie Zarządu Stowarzyszenia Rodzina Ponarska dowiedzieli się w Zułowie w dniu 04.12.2016, w czasie uroczystości z okazji kolejnej rocznicy urodzin Marszalka Józefa Piłsudskiego. Wiedzieliśmy od razu, że nie może nas zabraknąć w Wilnie na tak wielkim wydarzeniu, gdzie językiem kultury będzie się mówić o tragicznej zbrodni ponarskiej. Nie mogło też zabraknąć naszego wkładu w postaci przekazanych zdjęć Ofiar i dokumentów pomysłodawcy i autorowi Libretta – Panu Edwardowi Trusewiczowi.

Artykuł w Nowinach Zabrzańskich - 03.06.2015

Ponary – przemilczana zbrodnia
Anna Mrowiec

Od połowy lipca 1941 roku do połowy lipca 1944 roku, oddziały SS, policji niemieckiej oraz oddziały Ypatingasis būrys, składające się z litewskich ochotników, wymordowały w Ponarach, dzielnicy Wilna, ok. 100 tysięcy osób – polskich Żydów, Polaków, Białorusinów, Romów, komunistów litewskich i innych. To zbrodnia, o której niewiele mówi się zarówno w Polsce, jak i na Litwie.

Do Wilna na początku wojny wkroczyły oddziały armii radzieckiej. W Ponarach, dzielnicy Wilna, wykopali na początku ’41 roku sześć 10-metrowych dołów. Planowali stworzenie tam bazy paliw płynnych dla pobliskiego lotniska. Zdążyli je wybetonować. – Gdy wkroczyli Niemcy, uznali, że jest to idealne miejsce, żeby dokonać eksterminacji Żydów, Polaków i przedstawicieli innych narodowości – mówi dr Maria Wieloch, prezes stowarzyszenia Rodzina Ponarska, której ojciec został zamordowany w Ponarach.

Wspomnienia o Helenie Pasierbskiej cd.

12 marca 2010 w Gdańsku odeszła do Pana, wilnianka pani Helena Pasierbska-Wojtowicz z d. Stempkowska, prezes Stowarzyszenia Rodzina Ponarska, publicysta i dziennikarz (członek SDP), żołnierz AK – pseudonim „Nawoja”, więzień Łukiszek w Wilnie. W Wilnie ukończyła gimnazjum Benedyktynek, harcerka, w czasie II wojny światowej łączniczka ZWZ, sanitariuszka w Powstaniu Wileńskim 1944 roku w akcji „Ostra Brama”znana autorka kilku wydań książki Wileńskie Ponary poświęconej zbrodni ludobójstwa dokonywanej na Polakach i polskich Żydach w Ponarach k. Wilna, zbrodni przemilczanej i dotychczas nierozliczonej. Napisała także książki dotyczące innych bolesnych wydarzeń jak np Wileńskie Łukiszki na tle wydarzeń lat wojny 1939-1944. Pisała o zbrodniach w siedzibie gestapo na Ofiarnej w Wilnie, o zbrodni litewskich policjantów na Polakach w Glinciszkach, o zbrodniach litewskiej policji politycznej Sauguma i o zbrodniach sowieckich np. w obozie w Proweniszkach. Odznaczona m.in. Krzyżem Armii Krajowej w Londynie (1975), złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej (1993) medalem Polonia Mater Nostra Est (2004).

Wspomnienia o Helenie Pasierbskiej

"Wspomnienia o Helenie Pasierbskiej"

W Wilnie ukończyła Gimnazjum Sióstr Benedyktynek, w czasie okupacji była łączniczką ZWZ-AK ps. "Nawoja" i sanitariuszką AK w czasie operacji "Ostra Brama" (1944). Studia filologiczne odbyła po wojnie w Gdańsku, ekspatriowana jak tysiące Polaków z rodzinnego miasta. W okresie aktywności zawodowej była nauczycielem języka polskiego w gdańskim Liceum Ogólnokształcącym nr 9. We wspomnieniach uczniów zapisała się jako miłośniczka poezji polskiej. Ze względu na zainteresowania oraz liczne prace znana jest jednak przede wszystkim jako historyk wojennych dziejów Polaków z Wileńszczyzny. Jej prace charakteryzuje bogactwo źródeł, w dużej części niedostępnych już dla historyka zajmującego się tymi zagadnieniami. Są to bowiem przede wszystkim relacje i dokumenty z archiwów rodzinnych.
Helena Pasierbska dotknęła w swoich książkach dwóch otwartych ran wilniuków, obywateli II RP: zabójstw dokonywanych na tysiącach Polaków i polskich Żydach z Wileńszczyzny w Ponarach przez Niemców i ich litewskich kolaborantów; oraz martyrologii Polaków, uczestników konspiracji niepodległościowej, okrutnie przesłuchiwanych na wileńskim Pawiaku - siedzibie gestapo i tajnej policji litewskiej na Łukiszkach. Pisała także o innych miejscach zbrodni na Polakach wileńskich, m.in. o zbrodni w Glinciszkach. Wydała m.in. książkę "Ponary i inne miejsca męczeństwa Polaków z Wileńszczyzny w latach 1941-1944" (2005). Problematyce ponarskiej poświęciła również wiele artykułów na łamach "Naszego Dziennika". Miała żal do władz i instytucji naukowych w Polsce (po roku 1990), że ze względu na poprawność polityczną i stosunki z Litwą spychają w cień wojenne zbrodnie kolaborantów Hitlera na Wileńszczyźnie. Ze szczególną tkliwością i osobistym zaangażowaniem pisała o młodzieży - członkach konspiracji niepodległościowej ze Związku Wolnych Polaków i innych organizacji, umierających za Polskę często przed ukończeniem 20. roku życia. Pisała o zakładnikach AK, wybitnych przedstawicielach inteligencji wileńskiej, zamordowanych przez policję litewską.
Helena Pasierbska miała szczególną motywację i szczególne "upoważnienie" do tej pracy, ponieważ sama uczestniczyła w okresie wojny w konspiracji niepodległościowej na terenie Wilna i w jego okolicach, była więziona przez policję litewską współpracującą z Niemcami. Wielu z tych, o których pisze, znała osobiście. To nadaje jej pracom dodatkowy, niepowtarzalny walor, przy zachowaniu rzetelności historycznej.
Zbrodnie popełnione na Polakach przez Niemców i ich kolaborantów na Wileńszczyźnie w latach 1941-1944 są Polakom ciągle mało znane. Historiografia czasów PRL unikała tematu kolaboracji na tym terenie ze względów politycznych. Ograniczano się na ogół do odnotowania zbrodni ponarskiej jako części wielkiego planu wyniszczenia Żydów w Polsce i w Europie. Dowodem ignorancji w tym zakresie są hasła "Ponary" w polskich encyklopediach, ograniczające się tylko do kwestii zagłady Żydów. Zdaniem Heleny Pasierbskiej, w Ponarach zginęło około 20 tysięcy Polaków. Milczenie na temat martyrologii Polaków napawało ją wielkim bólem, uważała, że w tej sytuacji ktoś musi się poświęcić jako strażnik pamięci Ponar, Łukiszek i innych miejsc kaźni. Świadomie przez wiele lat Helena Pasierbska wypełniała taką misję. Była założycielem i prezesem Stowarzyszenia "Rodzina Ponarska", które ustanowiło 12 maja Dniem Ponarskim, na pamiątkę największej zbrodni na Polakach w tym miejscu w roku 1942. Była też honorowym członkiem Związku Polaków na Litwie. W uznaniu swoich zasług została odznaczona Krzyżem AK w Londynie (1975), Orderem Polonia Mater Nostra Est (2004), Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej (1993). Pozostanie we wdzięcznej pamięci Polaków - nie tylko tych z Wileńszczyzny.
Nasz Dziennik/Piotr Szubarczyk, IPN Gdańsk