Get Adobe Flash player

Szukaj na stronie:

W tej chwili na stronie

Naszą witrynę przegląda teraz 18 gości 

Na naszej stronie:

Relacja z wizyty w Wilnie w dniach 8-12 listopada 2012

Na zaproszenie Pana Stanisława Pieszko – Prezesa Fundacji Wspierania Oświaty Polskiej „Samostanowienie” w dniu 9 listopada 2012 r.  brałam udział, jako Prezes Stowarzyszenia „Rodzina Ponarska”, w Obchodach 70 Rocznicy Zamordowania w Ponarach Młodzieży ze Związku Wolnych Polaków, zorganizowanej w podwileńskich Wojdatach. Ze względów organizacyjnych te uroczystości z maja zostały przesunięte na jesień. Pierwszą część stanowiło spotkanie z grupą ponad 200 uczniów,  nauczycieli i dyrektorów szkół polskich rejonu wileńskiego  i solecznickiego oraz miasta Wilna.  W spotkaniu uczestniczyli Pani Anna Kasińska – Radca Ambasady RP w Wilnie,  Pan Piotr Wdowiak -  I Sekretarz Wydz. Konsularnego Ambasady RP w Wilnie, Pani Barbara Bojaryn-Kazburuk - Dyrektor Oddz. IPN w Białymstoku, Pan Waldemar Wilczewski – Naczelnik Oddz. BEP IPN w Białymstoku, Pani Renata Cytacka – Sekretarz Rady  Samorządu Rej. Wileńskiego, Pan Edmund Szot – Kierownik Wydz. Kultury Samorządu Rej. Wileńskiego,  Pan Jerzy Barkowski – Radny Samorządu Rej. Solecznickiego, Ksiądz Proboszcz  Jerzy Witkowski, redaktorzy Kuriera i Magazynu Wileńskiego oraz Pan Artur Ludkowski – Dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie, jako współorganizator uroczystości.
Szkoda, że nikt w imieniu Ambasady RP nie zabrał głosu na początku spotkania. Po powitaniu uczestników i gości oraz  krótkim wprowadzeniu w cel uroczystości przez pana Stanisława Pieszko – Prezesa Fundacji „Samostanowienie” głos zabrała Pani B. Bojaryn-Kazburuk – Dyrektor Oddz. IPB – Białystok, która podziękowała za zaproszenie  na uroczystości i przekazała dary. Następnie dr  W. Wilczewski wygłosił ciekawy wykład o zbrodni ponarskiej naświetlając działania hitlerowców po wejściu  w czerwcu 1941 r. do Wilna. Ponary kojarzą się Polakom i Żydom z masową śmiercią,  z planowym i systematycznym niszczeniem polskiej i żydowskiej inteligencji. W latach 1941-44 początkowo oddziały operacyjne Sonderkommando,  a następnie Litewski Oddział  Specjalny utworzony przez Niemiecką służbę bezpieczeństwa tzw. Ypatingas Burys, składający się głównie   z ochotników litewskich odznaczających się wyjątkowym okrucieństwem, zamordowali  tu ok. 70 tys. Żydów polskiego pochodzenia   i ok. 20 tys. Polaków oraz w mniejszej liczbie Cyganów, Rosjan – Starowierów, komunistów-Litwinów, a także oficerów i żołnierzy litewskich z rozwiązanych przez Niemców oddz. gen. P. Plechavičiusa, skompromitowanych w walce z polskimi partyzantami Armii Krajowej .  Wykonawcy wyroków rekrutowali się głównie z  nacjonalistycznej litewskiej paramilitarnej organizacji „Związek Strzelców Litewskich”.
Dr Wilczewski mówił o życiu, ideałach młodzieży wileńskiej, jej patriotycznej postawie  i oddaniu życia w obronie ojczyzny.  Przytaczane krótkie biogramy liderów Związku Wolnych Polaków i innych członków  organizacji  oraz AK-owców  z cytowaniem urywków grypsów, zrobiły duże wrażenie na obecnych.  Ginąca młodzież miała od 17 do 24 lat, a więc młodzi słuchacze tego wzruszającego wykładu to  ich rówieśnicy.  Była również mowa o rozstrzelanych zakładnikach z inteligencji wileńskiej –  w tym o dr. Kazimierzu Pelczarze, profesorach USB, prawnikach, kapłanach, aktorach.  Większość ofiar zbrodni ponarskiej wcześniej przechodziła okrutne tortury, bicie i katowanie w więzieniu na Łukiszkach czy siedzibie Gestapo przy ul. Ofiarnej.
Następnie, w formie prezentacji multimedialnej przedstawiłam działalność Stowarzyszenia ”Rodzina Ponarska”. Mówiłam o naszych celach, założycielce i pierwszym prezesie – śp. Helenie Pasierbskiej. Zaprezentowałam zdjęcia wszystkich Tablic Ponarskich i Pomników w Polsce oraz Tablicy w Domu Kultury Polskiej w Wilnie.  Pokazałam również  istniejące, chociaż niedostępne publikacje oraz zachęcałam do korzystania z naszej strony internetowej.   Zarówno ja, jak i wcześniej dr Wilczewski prosiliśmy młodzież, by porozmawiała z dziadkami na temat zbrodni ponarskiej, bo może w ich pamięci są nieznane dotąd nazwiska ofiar. W ich domach mogą być także dokumenty z Gestapo.  Dotąd znana jest nieznaczna liczba nazwisk Polaków zamordowanych w Ponarach, bo ślady były zacierane.  Kolejne 2 lub 3 nazwiska Ofiar będą dodane do listy znajdującej się w Kwaterze Polskiej  w Ponarach.
Po odebraniu przez przedstawicieli szkół  moich prezentacji (na płycie CD) oraz podręczników „ Od niepodległości  do niepodległości” i gazet  – darów IPN Oddz. w Białymstoku udaliśmy się samochodami i autokarami do Ponar, by złożyć wiązanki kwiatów i zapalić  znicze.
Po złożeniu kwiatów i odmówieniu modlitwy za Ofiary Zbrodni Ponarskiej, którą poprowadził Ksiądz Jerzy Witkowski  młodzież i dorośli ustawili zapalone białe i czerwone znicze na murze. Znicze te utworzyły biało-czerwony krąg wokół krzyża i obelisku. Przed odmówieniem Koronki do Bożego Miłosierdzia Ksiądz Jerzy powiedział między innymi ...” Modlitwa w tym miejscu jest wyrazem naszego smutku i nadziei zarazem: smutku, że w tym miejsce zaszły tak tragiczne wydarzenia, nadziei, że to się już nie powtórzy”.
Po uroczystości goście zostali zaproszeni przez Organizatorów na wspólną kolację. Wierzę,  że w kolejnych latach takie uroczystości, skupiające młodzież będą również miały miejsce.
Drugą częścią mojego pobytu w Wilnie było uczestnictwo w dniach 10 i 11 listopada w  części Sztafety  Niepodległości z okazji Święta Niepodległości, wraz z udziałem w „ Kominku” , który odbył się w polskim Domu Dziecka w Podbrodziu k. Wilna. Dzieci z Domu Dziecka otrzymały od mnie  – Stowarzyszenia „Rodzina Ponarska” kilka kg słodyczy, drobne gadżety i kalkulatory, a z PAN-K „Ojczyzna” – większą ilość odzieży i zabawki.   Ks. Darek zaś - książkę ks. Zdzisława Chlewińskiego pt. Groza i prześladowanie Polaków i Żydów na Wileńszczyźnie, którą kilka dni wcześniej otrzymałam od Pani Aliny Midro.
Sztafeta Niepodległości  „ Szlakiem cmentarzy Legionistów 1919-1920” trwała w tym roku dwa dni   i rozpoczęła się w Duksztach  Ignalińskich, gdzie jest Kwatera Polskich Żołnierzy poległych w walce      z bolszewikami w 1920 r. Całość  trasy liczyła ok. 160 km. Pierwszy etap kończył się  w Zułowie – miejscu narodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego. Stąd na nocleg wszyscy uczestnicy udali się do Szkoły i Domu Dziecka w Podbrodziu.  Tu spotkałam się z głównym organizatorem ks. hm. Dariuszem Stańczykiem, harcerzami Wileńskiego Hufca Maryi  im. Pani Ostrobramskiej, innymi harcerzami  z Polski, młodzieżą z Polski i Wileńszczyzny oraz  Komendantem Motocyklowego Rajdu Najjaśniejsza    i Niepodległa – Panem Leszkiem Rysakiem z grupą. W uroczystościach tych mogłam uczestniczyć dzięki  przygarnięciu mnie przez grupę z Polskiej Akcji Narodowo-Konserwatywnej „Ojczyzna”  z Warszawy. 
Po złożeniu bagaży i zjedzeniu solidnego posiłku wszyscy uczestnicy Sztafety i nowo przybyli goście udali się  do sali gimnastycznej, gdzie odbył się „Wieczór patriotyczny przy kominku”.  Harcerze Wileńskiego Hufca Maryi śpiewali pieśni patriotyczne przy dźwiękach gitar i recytowali wiersze. Chyba nie było osoby na tej wielkiej sali, która by nie uczestniczyła w śpiewach. O znaczeniu 11 listopada 1918 r.  w historii Polski opowiadał  zebranym Komendant  Leszek Rysak ,  a o zbrodni ponarskiej – Maria Wieloch. Miałam okazję, by w  tym miejscu podziękować  wileńskim harcerzom za  odwiedzanie Ponar – szczególnie w miesiącu maju wraz z księdzem Dariuszem, w czasie „tygodniowych modlitw” przed Dniem Ponarskim oraz uczestnikom Rajdu Katyńskiego, którzy corocznie we wrześniu  zajeżdżają do Ponar, by pomodlić się, złożyć kwiaty i zapalić znicze.  Mimo wielkiego zmęczenia nikt nie myślał o kończeniu śpiewów, ale  na sygnał  z piosenki - apelu   „.. Już do odwrotu głos trąbki wzywa....” wszyscy poderwali się na baczność, a po jej zakończeniu – rozeszli lub rozjechali na nocleg. Dla biegaczy i motocyklistów pobudka była już o 4.20. Po czym przejazd do Zułowa, skąd o 5.30  Sztafeta wyruszyła w kierunku Wilna, by zatrzymać się w południe  na mszę św. przy domu św. Siostry Faustyny na Antokolu. Tu na uczestników Sztafety czekali miejscowi Polacy   i inni uczestnicy Sztafety, a wśród nich nasza grupa.                                   
Zmęczonych biegaczy przywitaliśmy gromkimi brawami.  Bezpieczeństwo całej Sztafecie, poza oficjalnym patrolem Policji Litewskiej, zapewniali motocykliści z II Rajdu „Najjaśniejsza i Niepodległa... – Pamiętajmy”.
Mottem homilii Księdza Dariusza   było skierowane w tym miejscu do św. Siostry Faustyny  przesłanie Pana Jezusa Miłosiernego – „Polskę szczególnie umiłowałem”.  Uczestnicy mszy św. kilkakrotnie  skandowali  „Polskę szczególnie umiłowałem”  za Jezusem Miłosiernym, co było  świadectwem entuzjazmu harcerskich i duszpasterskich środowisk w Roku Wiary.  W czasie kazania ks. Dariusz powiedział m in. :  „..Nadszedł odpowiedni czas, by w tym miejscu 11 listopada, w Dniu Pańskim Waszymi dziecięcymi sercami modlić się za miasto Wilno, za Kościół pielgrzymujący na „świętą ziemię objawień” Jezusa Miłosiernego, życia i przebywania św. Siostry Faustyny i błogosławionego ks. Michała Sopoćki, za powrót Sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia do Wilna, za ludzi dyskryminowanych w różnych zakątkach świata, naszych Rodaków na Białorusi ....” . W 100-lecie Harcerstwa Polskiego na Wileńszczyźnie, wraz z licznie przybyłymi przyjaciółmi z Macierzy Polski, postarajmy się dać wspaniałe świadectwo, że jesteśmy całym sercem na służbie Bogu i Ojczyźnie, wierzącymi i praktykującymi katolikami, zawsze wierni Polsce, bo Patronką naszą jest Maryja, Bogarodzica, czczona od wieków  w Kaplicy Ostrobramskiej. Pani nasza, Matko ukochana, czuwaj nad naszymi harcerskimi drużynami WHM i w czasie biegu XVIII Sztafety Niepodległości przymnóż nam wiary i ducha polskości.” 
Zaraz po zakończeniu mszy św. uczestnicy Sztafety ustawili się sprawnie i ruszyli w kierunku cmentarza wojskowego na Antokolu, by złożyć hołd kilkunastu Litwinom poległym w walce  o niepodległość Litwy w styczniu 1991 r. Następnie Sztafeta udała się na wzniesienie pod Pomnik Poległych i Pomordowanych przez bolszewików Żołnierzy Wojska Polskiego w latach 1919-1921, gdzie złożono kwiaty i odmówiono modlitwę. Stąd młodzież schodziła i zbiegała na dół wśród udekorowanych zniczami i biało-czerwonymi wstążkami grobów Legionistów. Podobno przed wojną była to największa w Wilnie nekropolia żołnierzy polskich – porównywana z Cmentarzem Orląt we Lwowie.  Stąd sztafeta ruszyła na Rossę, gdzie godzinę wcześniej  zakończyły się oficjalne uroczystości obchodów Święta Niepodległości w Wilnie. Przy grobie Matki Marszałka Piłsudskiego, gdzie spoczywa Jego Serce było już mnóstwo wieńców, kwiatów i zniczy. Po uformowaniu się pochodu podchodziliśmy kolejno złożyć hołd, kwiaty i zapalić znicze. Potem odśpiewaliśmy wspólnie Hymn  Rzeczypospolitej, a jeden  z uczestników odegrał hejnał. Tu podobnie jak na Cmentarzu Wojskowym na Antokolu, wszystkie groby były udekorowane, a harcerze trzymali ogromną biało-czerwoną flagę okalającą cmentarz. Po wspólnych zdjęciach rozpoczęło się wręczanie medali i pucharów uczestnikom Sztafety Niepodległości i tym Osobom, dzięki pomocy których, mogła się odbyć  tą wspaniała uroczystość.   My też otrzymaliśmy medale i dyplomy.  Na zakończenie  ks. Dariusz powiedział : „Dziękuję  ok. 250 biegaczom XVIII Sztafety Niepodległości za bohaterski udział i szlachetne świadectwo wiary.  Trasa ok. 160 km pokonana w 2 dni z flagami polskimi, litewskimi i papieskimi pozostaje dowodem walki z niebywałą  determinacją o każdy kilometr, by na czas dobiec do kolejnego celu. Trwajmy w życzliwości do siebie i w ogromie duchowych możliwości, jakie daje nam codzienne życie w wierze katolickiej dla Boga i Ojczyzny. Niech wszystko będzie podporządkowane miłości Boga i człowieka! Polacy, zawsze wierni Bogu!.
Obiecaliśmy sobie, że spotkamy się za rok i każdy przyjedzie z nowym uczestnikiem Sztafety.
Stąd grupa z Warszawy ze mną udała się jeszcze na Ponary. Gdyby nie miejscowi przyjaciele, trudno by było nam samym dotrzeć tam o zmroku. Dla nich była to pierwsza, ale nie ostatnia wizyta w Ponarach. Po zapaleniu  zniczy i krótkiej modlitwie odwiedziliśmy jeszcze  pomnik poświęcony zamordowanym tutaj Żydom i Rosjanom. Już w całkowitej ciemności rozstałam się z warszawską grupą PAN-K „Ojczyzna”, która wracała do Warszawy, ja jeszcze jeden dzień spędziłam w Wilnie. 
                                Maria Wieloch



Zobacz zdjęcia w naszej galerii.
alt

Dodaj komentarz

Komentarze, które są tutaj publikowane, są prywatnymi opiniami komentujących! Administrator strony nie ponosi odpowiedzialności za treści tych opinii. Jednocześnie:
Komentarze nie odnoszące się do tematu lub zawierające tylko i wyłącznie reklamę innych stron będą usuwane.
Komentarze o charakterze wulgarnym i mającym na celu obrażanie innych nie będą publikowane i zostaną usunięte.
Wpisany przez komentującego adres e-mail nie będzie publikowany i wykorzystywany w celach marketingowych.

Kod antyspamowy
Odśwież